Przenośność zasług

W godzinie adoracji Najświętszego Sakramentu rozpoczynamy dzieło przenoszenia zasług. Ponieważ żyjemy w mistycznym ciele, zasługi jednej osoby mogą być przeniesione na kogoś innego. Św. Paweł pisze, że wierząca żona uświęca niewierzącego męża. Wierzący mąż uświęca niewierzącą żonę. Nikt nie żyje dla siebie, powiada św. Paweł, i nikt nie umiera dla siebie. W pewien sposób dochodzi do przekazania wiary z żony na męża i vice versa. Jeśli nasza twarz ulegnie poparzeniu, lekarze przeszczepią nam skórę z innej części ciała na twarz. Jeśli cierpimy z powodu anemii, lekarze przetoczą nam krew od innego członka społeczeństwa, aby uleczyć nas z anemii. Skoro możliwa jest transfuzja krwi, możliwa jest także transfuzja ofiary. Jeśli można przeszczepić skórę, można też przeszczepić modlitwę. W godzinie adoracji Najświętszego Sakramentu nasze modlitwy, nasze błagania i nasza adoracja zostaną przeniesione na naszych braci i siostry w Chrystusie.

                 Źródło zdjęcia:https://gosc.pl/doc/3500490.Ostateczna-konfrontacja-na-Jasnej-Gorze


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Through the Year with Fulton Sheen”, 1985 r., str. 181-182.

Chrystusi mimo woli

Jestem zaangażowany w działalność misyjną od szesnastu lat, a sercem byłem z nią związany od znacznie dłuższego czasu. Nigdy nie zajmowałem się zbytnio teologiczną kwestią zbawienia pogan. Lecz w moich podróżach odwiedzałem kolonie trędowatych, widziałem głodujących ludzi walczących z sępami w Ameryce Południowej, głodujące matki z głodującymi dziećmi przywiązanymi do ich pleców w Indiach, widziałem ćwierć miliona ludzi śpiących każdej nocy na ulicach Kalkuty, widziałem wszelki głód, niedostatek, ubóstwo i ból na południe od trzydziestego równoleżnika, co dało mi zupełnie nowy obraz świata. Podróżując przez wszystkie te światy, ujrzałem więcej Chrystusów niż kiedykolwiek przedtem w moim życiu. Tak, Chrystusów. Powiecie mi, że oni Go nie znają. Nie, świadomie Go nie znają, lecz jest On w nich tak długo, dopóki się nie buntują, jest On w nich poprzez ich cierpienie. Byłem głodny; byłem chory; byłem nagi; byłem bezdomny. Kiedy? Kiedy? Kiedy? Oni nie byli tego świadomi, lecz Chrystus był w nich. Pamiętajcie, że te słowa zostały wypowiedziane do narodów, do pogan i właśnie w ten sposób są oni zbawieni. Będziemy zdziwieni, gdy przekonamy się, jak wielu z tych, którzy nie znali Chrystusa tak, jak my Go znaliśmy, wejdą przed nami do Królestwa Niebieskiego, ponieważ zawsze towarzyszył im Jego krzyż, mimo iż nie zdawali sobie z tego sprawy. 



Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Through the Year with Fulton Sheen”, 1985r., str. 188.

Daj, a otrzymasz

W Boskim porządku otrzymujemy tylko wtedy, gdy dajemy: „Dawajcie, a będzie wam dane.” Date et dabitur. A gdzie panuje ten rodzaj naiwności, tam ma też miejsce niesamowita przemiana serca i duszy. Jedna z największych postaci literatury rosyjskiej, zły człowiek, Raskolnikow, zabił starą kobietę, nie dla przyjemności, nie dla pieniędzy, lecz po prostu dlatego, że nie odróżniał cnoty od występku. Przyznał się do swej zbrodni prostytutce o imieniu Sonia. Pewnego dnia, powodowany gniewem, powiedział Soni: „Przytrafi ci się jedna z trzech rzeczy: Albo skoczysz z mostu, albo oszalejesz, albo poderżnę ci gardło”. A Sonia otworzyła jedenasty rozdział Ewangelii wg św. Jana i zaczęła czytać o zmartwychwstaniu Łazarza. Innymi słowy, zawsze istnieją otwarte drzwi, otwarte drzwi miłości.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Through the Year with Fulton Sheen”, 1985 r., str. 187.

Przebaczenie i krew

W jaki sposób przebacza się grzechy? Jaka jest ostateczna podstawa odpuszczenia grzechu? Odpowiedź na to pytanie znaleźć można w Liście do Hebrajczyków (9,22): „Bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia grzechów”. Dlaczego przelanie krwi jest konieczne? Ponieważ grzech jest we krwi. Jest we krwi degenerata, jest we krwi alkoholika, jest we krwi osoby uzależnionej. (…) Przepływa przez każdą bramę i aleję ciała, i zdaje się, że – gdybyśmy chcieli usunąć grzech – musielibyśmy pozbyć się krwi. Być może jest to jeden z powodów. Drugim powodem, jak czytamy w Księdze Kapłańskiej, jest to, że życie ludzkie determinowane jest przez krew. Im wyższa forma życia, tym cenniejsza jest krew. Dlatego życie Chrystusa, który przelewa swą krew, daje całkowite odpuszczenie grzechów. 


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Through the Year with Fulton Sheen”, 1985 r., str. 171.

Źródło wewnętrznej siły

Pewnego razu głosiłem rekolekcje dla grupy Matki Teresy w Nowym Jorku i wdałem się w rozmowę z proboszczem, który był jednym z najbardziej światłych ludzi w dziedzinie pracy społecznej, jakich spotkałem w swoim życiu. Od dwudziestu dziewięciu lati mieszkał w tej okolicy, w której 70 lub 80 procent budynków było opuszczonych lub spalonych. Zapytałem go: „Czego doświadczył tu ksiądz w ciągu ostatnich dziesięciu lub piętnastu lat?”

Odpowiedział: „Mieliśmy tu wielu kapłanów i zakonnic, którzy wręcz zalali nasz teren. Chcieli wszystko zreformować. Upierali się, że muszą się angażować. Czytali Harveya Coxa* zamiast św. Mateusza lub św. Łukasza. Dopadły ich frustracje. Ich teorie nie zadziałały”. Ich idealizm został pokonany. Nie byli w stanie wypędzać diabłów. A ponieważ brakowało im wewnętrznej siły, wszyscy  odeszli. „Gdyby” – powiedział – „posiadali oni siłę wewnętrzną, gdyby kochali Chrystusa, krzyż oraz Najświętszy Sakrament, znieśliby to wszystko tak, jak ja to znoszę i kocham”.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Through the Year with Fulton Sheen”, 1985 r., str. 162. 

* Harvey Cox (ur. 1929 r.) – amerykański teolog protestancki specjalizujący się w teologii sekularyzacji i teologii wyzwolenia. Przyp. tłum.

Rzucanie cienia

Zawsze rzucamy cień. Matka Teresa przybyła kiedyś do Nowego Jorku, do jednego ze swoich domów, który znajdował się na jednej z najgorszych ulic miasta. Ulica ta pokryta była śmieciami, brudem, odpadami i strzępkami papieru. Ta drobna, krucha kobieta wzięła miotłę i wyszła zamiatać. A kobiety po drugiej stronie ulicy, które rozsypały wszystkie te śmieci, chwyciły za swoje miotły i zeszły do niej na dół. Matka Teresa nie prosiła ich, aby to zrobiły. Po prostu był w niej Chrystus. Podobnie było z wpływem papieża Jana XXIII. Każdy, kto się z nim zetknął, odczuwał obecność Chrystusa. Nie było w tym nic z tej kurialnej uprzejmości. Była to autentyczna świętość, która przebijała się na zewnątrz tak, że mógł wpływać nawet na Chruszczowa i innych.


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Through the Year with Fulton Sheen”, 1985r., str. 158.

Film biograficzny pt. "Arcybiskup Fulton J. Sheen – Sługa Wszystkich" – zapowiedź

Miło jest nam Państwa poinformować, że już wkrótce dostępny będzie w sprzedaży film biograficzny pt. „Arcybiskup Fulton J. Sheen – Sługa Wszystkich” z polskimi napisami. Film ten zostanie dołączony do książki z wybranymi cytatami arcybiskupa Sheena. Dalsze informacje dotyczące możliwości zakupu książki z płytą przekażemy Państwu już niebawem, tymczasem zachęcamy do obejrzenia zwiastuna:

To nie koniec sheenowych niespodzianek na dziś: specjalną przedmowę do polskiej edycji filmu biograficznego „Arcybiskup Fulton J. Sheen – Sługa Wszystkich” napisał ksiądz prałat Hilary C. Franco, osobisty sekretarz arcybiskupa Sheena i ostatni żyjący członek jego gospodarstwa domowego.