Beatyfikacja abpa Fultona J. Sheena – przyczyny opóźnienia

Christine Niles, dziennikarka programu Stella Maris Media, wyjaśnia w poniższym filmie przyczyny opóźnienia beatyfikacji abpa Sheena o dziesięć lat i przedstawia przesłanki, które pozwalają mieć nadzieję na to, że nic już nie stanie na przeszkodzie ogłoszeniu Fultona J. Sheena błogosławionym Kościoła katolickiego.

Christine Niles jako główną przyczyn opóźnienia beatyfikacji podaje niechęć amerykańskich hierarchów wobec abpa Sheena – niechęć, która prześladowała go jeszcze wiele lat po śmierci. Najpierw kardynał Timothy Dolan, ordynariusz archidiecezji nowojorskiej, przez wiele lat odmawiał zgody na przekazanie ciała kandydata na ołtarze diecezji Peoria, co było warunkiem sfinalizowania procesu beatyfikacyjnego. Po wieloletniej batalii sądowej bratanica abpa Sheena otrzymała zgodę sądu na przeniesienie ciała stryja do Peorii (opis tej sprawy znajdą Państwo tutaj i tutaj). Później trudności zaczął mnożyć biskup Salvatore Matano z diecezji Rochester, który zaczął wysyłać do Watykanu akta spraw dotyczących przypadków molestowania dorosłych i dzieci przez kapłanów tej diecezji, sugerując fałszywie, że abp Sheen ponosił w związku z tymi sprawami winę zaniechania lub że nie zareagował na te przypadki w sposób, jakiego wymagała powaga sytuacji (pisaliśmy o tym tutaj); sama diecezja Rochester wydała w związku ze sprawą niejasne oświadczenie. Jednocześnie w stanie Nowy Jork toczyło się śledztwo dotyczące przypadków molestowania przez kler, przy czym dziennikarze (w tym Christine Niles) nie byli w stanie uzyskać informacji, kiedy to śledztwo się zakończy.

W styczniu 2026 r. obaj hierarchowie, którzy swoimi decyzjami blokowali lub utrudniali proces beatyfikacyjny abpa Sheena – osiągnąwszy wiek emerytalny – zostali decyzją papieża Leona faktycznie przeniesieni na emeryturę, a wspomniane śledztwo nie jest obecnie kontynuowane. Dosłownie kilka dni po tym pojawiła się informacja, którą Christine Niles określa jako całkowicie wiarygodną, o planach przeprowadzenia beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena we wrześniu 2026 r. Z nadzieją czekamy na potwierdzenie tych doniesień i na ogłoszenie daty beatyfikacji.

Sekretarz abpa Sheena o papieżu Leonie XIV

Dotarł do nas bardzo ciekawy komentarz związany z wyborem Ojca Świętego Leona XIV. Jego autorem jest ks. Prałat Hilary C. Franco, współpracownik sześciu papieży oraz sekretarz Czcigodnego Sługi Bożego Fultona J. Sheena. Na ręce ks. Marka Piedziewicza przesłał swoje przemyślenia związane z wyborem pierwszego amerykańskiego papieża.

Ks. dr Marek Piedziewicz i ks. prałat Hilary C. Franco

Wierzę, że nasz Ojciec Święty Leon XIV posiada siłę i charakter przywódcy potrzebnego nie tylko Kościołowi Katolickiemu, ale także całej ludzkości! 
W jego pierwszym przekazie, z uśmiechem zabarwionym wzruszeniem, życzył nam pokoju- „wolnego od broni i rozbrajającego pokoju, pokornego i trwałego pokoju”1.
I uczynił on to gestem o głębokim znaczeniu: Nie pozdrawiając tylko jednym ramieniem ale otwierając oba ramiona szeroko, wydawało się, że użył ich tak, jak Bernini użył swych potężnych kolumn (na Placu Świętego Piotra – red.) by objąć świat , cała ludzkość. 
Widzę w nim skromność, mądrość, cierpliwość, pragnienie służby oraz gotowość zejścia na drugi plan tak, by tylko Chrystus pozostał widoczny. 
Widzę w nim wypełnienie tego, co wielki Augustyn ( 354-430) napisał pewnego razu i co nasz nowy papież wybrał jako swoje motto: IN ILLO UNO UNUM – W Nim (Chrystusie) stanowimy jedno! 
Tylko duch wspólnoty, tylko połączenie zamiarów i działań mogą naprawdę uratować nasz nowoczesny świat. 
Jest to moja nadzieja i serdeczne życzenie, żeby Leon XIV – idąc drogą wytyczoną przez Sobór Watykański II i będąc wolnym od świeckich oraz politycznych ambicji – przyniósł światu nadzieję oraz, jeśli mogę tak powiedzieć, pewność, że przyszłość oczekująca nas wszystkich a szczególnie młodsze pokolenia, będzie przyszłością wypełnioną trwałym pokojem i braterstwem całej ludzkości.

Ks. prałat dr Hilary C. Franco,
Nowy Jork, 11.05.2025 r.

tłum. Krystyna Krupa, ks. Marek Piedziewicz

1 W oryginale „A disarmed and disarming peace”, wyrażenie trudne do bezpośredniego przetłumaczenia, w pewnym sensie poetyckie. Jest to zapewne odwołanie Papieża Leona XIV do modlitwy napisanej przez o. Christiana de Chergé, przeora klasztoru trapistów w Tibhirine w Algierii, męczennika zabitego w 1996 r. Historia zakonników została ukazana w słynnym filmie „Ludzie Boga”. W gronie wcześniejszych męczenników z Algierii były także siostry augustianki, duchowo związane ze wspólnotą zakonną obecnego papieża. Należy więc przypuszczać, że ta więź duchowa stała się motywem, do którego odwołał się Leon XIV w użytym sformułowaniu.

Tegoroczne Boże Narodzenie

Federico Barocci, „Boże Narodzenie”, 1597 r.

Boże Narodzenie jest pukaniem do drzwi; poszukiwaniem gospody, błaganiem o schronienie.
Gospoda może być już pełna; serce może być zajęte, a ciało już nasycone.
Historia każdego człowieka jest jego odpowiedzią na pukanie, jego reakcją na wizytę.
Boże Narodzenie nie jest czymś, co się wydarzyło; jest czymś, co dzieje się każdego dnia.
Człowiek nie szuka Boga tak bardzo, jak Bóg szuka człowieka.
Pierwsze dwa pytania Pisma Świętego brzmiały: „Człowieku, gdzie jesteś?”. „Gdzie jest brat twój?”.
Bóg jest Łowcą; człowiek jest zwierzyną łowną. Bóg jest spragniony.
Tylko człowiek może otworzyć drzwi niewidzialnemu gościowi. Zatrzask znajduje się wewnątrz: „Oto stoję i kołaczę”.
Bóg jest zalotnikiem; człowiek jest obiektem zalotów. Bóg zabiega, człowiek odpowiada.
Tegoroczne Boże Narodzenie nie różni się niczym od pierwszego Bożego Narodzenia, z tym, że gospodami są pyszne serca, które odrzucają, a stajenkami są pokorne serca, które przyjmują.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

„Christmas”, Youngstown Vindicator, 21 grudnia 1969 r., str. 27.