Rola dzieci

Nic na świecie nie odmienia tak dalece żony i męża jak narodziny dziecka. Gdy matka rozchyla wrota swojego ciała, współdziała ona z tym, który staje się obecnie ziemskim ojcem, lecz również z Tym, który od zawsze był Ojcem Niebieskim. Jako biologiczna latorośl, każde dziecko ma ojca, lecz jako osoba stworzona na Boskie Podobieństwo, dziecko ma również Boskiego Ojca. 
Dziecko, będąc zrodzonym z ciała matki, jest od niej zależne, lecz – aby podkreślić niezależność, którą nabędzie ono jako osoba oraz jego prawo, aby wieść własne życie, odrębnie od ojca i matki, nadaje mu się jego własne imię.
Istnieje kilka przyczyn, dla których dziecko aż dokonuje takiej rewolucji w relacjach między mężem i żoną. Po pierwsze, dziecko symbolizuje zwycięstwo miłości nad nienasyconymi egoobojga. Przyjemność, zamiast być celem, staje się środkiem. Ego obojga rodziców, które uprzednio dążyło do rozżarzenia się w płomieniach współmałżonka, aby w końcu obumrzeć w jego popiołach, teraz wykorzystuje ich wspólny ogień, aby wzniecić pochodnię, dzięki której ich własne płomienie płonąć będą jeszcze silniejszym światłem. 
Niegdyś ich ego szukało własnego celu, teraz zaczyna żyć dla innych. Drobne ofiary, jakie mąż i żona czynili wobec siebie nawzajem, przekształciły się obecnie w najwyższy dar z ich samych dla ich latorośli. Ofiary te czynione są ze skruszonej słodkości ich własnych serc.
Rodzice czują obecnie, że miłość ich dusz, wyraziwszy się w jedności ciała, otrzymała ponadto niebiańską funkcję. Znika poczucie znużenia i nasycenia, podobnie jak znika ono w artyście, który dokończył tworzenie arcydzieła. Niegdyś ciało było nośnikiem duszy, lecz wobec zrodzenia nowego życia, to dusza staje się nośnikiem ciała.
Dzieci odgrywają również inną rolę. Każde dziecko jest znakiem i obietnicą ludzkiej wolności. Mimo rozprzestrzeniania się totalitaryzmu i komunizmu w świecie, każde dziecko jest maleńką wyspą rodzącej się wolności, rewoltą przeciwko tyranii, oporem stawianym cywilizacji masowej, odnowioną Deklaracją Niepodległości. Wraz z każdym nowym życiem powstaje nowy obszar wolności. „Tam, gdzie jest duch, jest i wolność.” W piersi każdego niemowlęcia trzepocze dusza będąca odznaką ludzkiej wolności!
Najprawdziwszych obrońców wolności na świecie znaleźć można w rodzinnym domu. Dzieci są tak dalece wolne, że nie można zadecydować o dokładnym czasie ich narodzin ani o ich płci – w swym buncie wolności udaremniają one najbardziej skrupulatne z ludzkich kalkulacji. Podobnie jak miłość, która spowodowała ich przyjście na świat, są one wolne niczym tworzenie poematu. Oto nowość w swoim najlepszym wydaniu; w dzieciach uchylane są wszelkie konwenanse śmierci, oto młodość w starzejącym się, sędziwym świecie, oto obietnica nowego człowieka, który będzie wzrastał w wieku, łasce i mądrości przed Bogiem i ludźmi!
Tajemnicą wolności nie jest zrzucanie kajdan celu i przeznaczenia małżeństwa. Wolność żąda czujności, a nawet ofiary – wymaga ona wyrzeczenia się ego dla dobra drugiej osoby, postanowienia, aby zasiać ziarna i pozwolić im wzrastać, miast wyrywać je z korzeniami. Wolność nie tkwi w pozwoleniu, lecz we wzroście nowych centrów wolności, którymi są dzieci. Za każdym razem, gdy dziecko przychodzi na świat, Bóg szepcze tajemnicę; dodaje On do wszechświata nowy wymiar nieśmiertelności; zbliża On do siebie serca męża i żony, gdy spoglądają oni na tę nową, przedziwną, wzajemną nadzieję, która przyszła do nich od Stwórcy.
Arcybiskup Fulton J. Sheen
Źródło: Artykuł w “Ottawa Citizen”, 22.10.1955r.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s