Błogosławieństwa

Kazanie na Górze tak bardzo się różni od wszystkiego, co wielbi nasz świat, że świat ten gotów jest ukrzyżować każdego, kto spróbuje żyć zgodnie z zawartymi w nim wartościami. Ponieważ Chrystus je głosił, musiał umrzeć. Ceną, jaką zapłacił za Kazanie na Górze była Kalwaria. Przeżyć może jedynie mierność. Tych, którzy czarne nazywają czarnym, a białe białym, skazuje się za nietolerancję. Żyć mogą tylko szarzy.


Niech tylko Ten, Który mówi: Błogosławieni ubodzy w duchu pojawi się w świecie wierzącym w prymat ekonomii; niechaj stanie pośrodku rynku, gdzie niektórzy żyją dla wspólnego zysku lub gdzie, jak mówią inni, ludzie żyją dla własnego zysku, a zobaczy, co się wydarzy. Stanie tam tak ubogi, że w Swym życiu nie znajdzie miejsca, gdzie mógłby złożyć głowę; przyjdzie dzień, gdy umrze pozbawiony wszystkiego, co by miało jakąś wartość materialną. W Swej ostatniej godzinie będzie tak zubożały, że zedrą z Niego Jego szaty, a nawet złożą Go w grobie obcego człowieka, tak jak na narodziny dano Mu stajnię obcego człowieka.

Niech pojawi się w świecie, który głosi pochwałę silnych, który twierdzi, że winniśmy nienawidzić naszych nieprzyjaciół, w świecie, który potępia wartości chrześcijańskie jako miękkie, niech  powie temu światu: Błogosławieni cierpliwi, a pewnego dnia poczuje na plecach razy biczów, jakimi będą Go smagać krzepcy barbarzyńcy; w czasie długiej męki prześmiewcza pięść wymierzy Mu cios w policzek; ujrzy mężczyzn, którzy sierpami będą żąć trawę na Wzgórzu Kalwaryjskim, potem zaś ciosami młota przybiją Go do Krzyża i wystawią na próbę cierpliwość Tego, Który wytrzyma to najgorsze, co może wydać z siebie zło, które wreszcie, wyczerpawszy się, obróci się w Miłość.

Niech pojawi się w naszym świecie, który drwi z pojmowania grzechu jako patologii, który zadośćuczynienie za dawne winy uważa za przejaw kompleksu winy i niechaj głosi temu światu: Błogosławieni, którzy się smucą z powodu swoich grzechów; przewiążą Mu oczy i będą z Niego szydzić jak z głupca. Ubiczują Jego ciało tak, że będzie można Mu porachować kości; ukoronują Jego głowę cierniami, aż zacznie ronić nie słone łzy lecz szkarłatne perły krwi, gdy oni będą się naśmiewać ze słabości Tego, Który nie chce zejść z Krzyża.

Niech pojawi się w świecie, który zaprzecza istnieniu Prawdy Absolutnej, który głosi, że dobro i zło to tylko kwestia punktu widzenia, że musimy być bardziej tolerancyjni w ocenie występku i cnoty; niechaj On im powie: Błogosławieni którzy łakną i pragną sprawiedliwości, czyli Absolutu, Prawdy, którą Ja jestem; a oni, tak rzekomo tolerancyjni, każą tłuszczy wybierać pomiędzy Nim a Barabaszem; ukrzyżują Go wraz ze złoczyńcami i będą usiłowali przekonać świat, że Bóg niczym się nie różni od rabusiów, towarzyszy Jego śmierci.

Niech pojawi się w świecie, który głosi, że mój bliźni to kawał drania, że wszystko, co mi się sprzeciwia nie ma prawa istnieć, że liczy się tylko moje ja, że moja wola jest najwyższym prawem, że to, co ja postanowię jest dobre, że muszę zapomnieć o innych i myśleć jedynie o sobie – i niech im powie: Błogosławieni miłosierni. Przekona się, że nie doświadczy miłosierdzia; w Jego Ciele otworzą pięć strumieni krwi; w Jego spragnione usta wleją ocet i żółć; i nawet po Jego śmierci bezlitośnie przebiją włócznią Jego Święte Serce.

Niech pojawi się w świecie, który usiłuje definiować człowieka w kategoriach seksu; który czystość nazywa zimnem, dziewictwo uważa za seksualne wynaturzenie, panowanie nad sobą za anormalność, a dozgonny związek między mężem i żoną za coś nudnego; który głosi, że małżeństwo trwa tylko dopóty, dopóki pozwalają na to hormony, że człowiek może rozwiązać to, co związał Bóg i odpieczętować to, co Bóg zapieczętował. I powie im: Błogosławieni czystego serca – a znajdzie się nagi, zawieszony na Krzyżu, jako widowisko przed ludźmi i aniołami, przy wtórze dzikiej, szaleńczej afirmacji tego, że czystość jest czymś anormalnym, że dziewice to neurotyczki i że zmysłowość jest czymś dobrym.

Niech pojawi się w świecie, w którym uważa się, że aby świat podbić, trzeba się uciekać do wszelkiego rodzaju podstępów i obłudy, do obnoszenia gołąbków pokoju nafaszerowanych bombami i niech im powie: Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, lub Błogosławieni ci, którzy wykorzeniają  grzech, aby móc zaprowadzić pokój – a otoczą Go ludzie prowadzący najgłupszą z wojen – wojnę przeciw Synowi Boga; dopuszczą się przemocy używając stali i drewna, powrozów i żółci, a potem postawią straż przy Jego grobie, aby Ten, który przegrał bitwę nie odniósł ostatecznego zwycięstwa.

Niech pojawi się w świecie, w którym uważa się, że całe nasze życie powinno być nastawione na schlebianie ludziom i wywieranie na nich wpływu tak, byśmy mogli osiągnąć praktyczne korzyści i zyskać popularność i niechaj im powie: Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, a pozostanie bez przyjaciół, jako wyrzutek na wzgórzu, gdzie tłuszcza będzie wrzaskiem żądać Jego śmierci, a ciało zacznie z Niego zwisać szkarłatnymi strzępami.

Błogosławieństw nie należy postrzegać z osobna; to nie są ideały; to są twarde fakty i realia nieodłączne od Krzyża na Kalwarii. Chrystus nauczał samo-ukrzyżowania: winniśmy kochać tych, którzy nas nienawidzą; wyłupić sobie oczy i odciąć ręce, gdyby miały być powodem do grzechu; zachować czystość w naszym wnętrzu, gdy namiętności atakują nas z zewnątrz domagając się zaspokojenia; przebaczać tym, którzy chcą nas uśmiercić; zło dobrem zwyciężać; błogosławić tym, którzy nas przeklinają; nie rozprawiać o wolności aż do czasu, gdy nie będziemy mieli w sercach sprawiedliwości, prawdy i miłości do Boga, które stanowią warunek wolności; winniśmy żyć w świecie, a zarazem nie pozwolić mu się zbrukać; odmówić sobie czasami uprawnionych przyjemności po to, by skuteczniej ukrzyżować nasz egotyzm – a wszystko to oznacza skazanie na śmierć starego człowieka, który w nas mieszka.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: Beatitudes, tłumaczenie: Monika Beyer

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s