Odmawianie brewiarza

 

Podczas gdy prawdą jest, że jedynie Duch może sprawić, by nasza lektura brewiarza była owocna, istnieje wiele rzeczy, które możemy zrobić, by przygotować się na delikatne muśnięcie Jego tchnienia.

  1. Odmawiaj liturgię godzin przewidzianą na dany dzień w obecności Pana w Najświętszym Sakramencie; jest to praktyka, za którą otrzymać można odpust zupełny. Ponadto, ponieważ brewiarz jest modlitwą Ciała Chrystusa, należy go odmawiać z więszą wiarą, jednocząc się ściśle z Głową, która „zawsze żyje, aby się wstawiać za n[a]mi” (Hbr 7, 25).

  1. Miej na uwadze, że większość psalmów konfrontuje nas z dwiema postaciami: jedną z nich jest Cierpiący, drugą jest Król. Pomaga nam to rozumieć pokutne psalmy jako Kościół, a psalmy królewskie jako Chrystusa. Ów długi psalm nr 119 byłby zatem Kościołem deklarującym swą miłość do Chrystusa i Nowego Prawa. A gdy dochodzimy do „psalmów złorzeczących”, mamy sobie przypominać, że spośród wszystkich złych ludzi najgorsi są źli duchowni i że Sędzia poważnie traktuje grzech.
  1. Często uciekaj się do Ducha Świętego podczas odmawiania brewiarza. Podobnie jak matka najpierw modli się za swoje dziecko, zanim zdoła ono zrozumieć jej działanie, a dopiero potem uczy je modlitwy, aby mogło się modlić wraz z nią, tak Duch modli się w brewiarzu najpierw w nas, a dopiero później przez nas.

 

Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, [które wiedzie] ku życiu wiecznemu.

(Jud 20-21)

  1. Ofiaruj niektóre modlitwy liturgii godzin w konkretnych intencjach. Jakże rzadko kapłan nie jest proszony o modlitwę za kogoś: za chłopca, który zdaje egzaminy, za matkę mającą urodzić, za ojca wybierającego się w podróż, za młodą parę, która ma się pobrać! Brewiarz, modlitwa Kościoła, zbiera wszystkie te intencje parafii, diecezji, narodu i świata. Pomaga ofiarować konkretny psalm za daną osobę.
  2. Brewiarza nie można należycie odmówić, jeśli kapłan słucha radia, ogląda telewizję lub jeśli jednym okiem i połową umysłu skoncentrowany jest na meczu baseballowym. Magna abusio est habere os in brevario, cor in foro, oculus in televisifico.

 

Nie ja – twoje usta cię potępią, twoje wargi są świadkami przeciw tobie.

(Hi 15, 6)

Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.

(Mt 15, 8)

Odmawianiu brewiarza mogą czasem towarzyszyć chwile mentalnych uniesień, lecz z reguły po wizji z Góry Przemienienia następuje zejście na równinę. Momenty uniesienia są nieliczne i rzadkie. Musimy zadowolić się naszą wędrówką pielgrzyma, zwykle pieszą, czasem w zdartych butach.

Jednakże brewiarz jest nie tylko jarzmem i ciężarem; jest również obowiązkiem – obowiązkiem miłości. Te dwie kwestie zdają się być wzajemnie sprzeczne, ale sprawdzianem miłości jest samoofiarowanie się, a nie emocje. Poza tym obowiązek sam w sobie jest czymś dobrym. Gdy tracimy wiarę, tracimy poczucie obowiązku. To, jak spełniamy obowiązek, zależy od poziomu zachowania. Jeśli kapłan jest samolubny, będzie odmawiał brewiarz wyłącznie z obowiązku; jeśli jest świadomy, że jest to modlitwa Kościoła; obowiązek będzie miał w sobie miłość; jeśli jest kapłanem-żertwą, miłość przemieni obowiązek w żar, który nie zna przymusu. Jakub musiał służyć siedem lat za Rachelę, jednakże „wydały mu się one jak dni kilka, bo bardzo [ją] miłował” (Rdz 29, 20).

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „The Priest Is Not His Own”, 2004 r., str. 146-147.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s