Zrzucanie z siebie odpowiedzialności

Nasz współczesny świat uwielbia zrzucać z siebie odpowiedzialność. Zaczęło się to już w rajskim ogrodzie. Adam obwinił Ewę. Gdy Adam został zapytany, dlaczego zgrzeszył, odpowiedział: „z powodu kobiety, którą mi dałeś”. Widzicie? Nie powiedział „żony”. Obwinił Boga: „Z powodu kobiety, którą TY mi dałeś”. Ewa zrzuciła winę na węża. Aaron obwinił piec za wytopienie złotego cielca. Dzieci obwiniają rodziców; ludzie obwiniają swoich kapłanów; kapłani obwiniają proboszczów; proboszczowie obwiniają kapłanów. Wszyscy obwiniają biskupów, a biskupi obwiniają swoich wiernych. Psychiatrzy i psychoanalitycy obwiniają babcie i dziadków. Obwiniają oni brak odpowiednich placów zabaw. Obwiniają złe instynkty. Nikt nie jest odpowiedzialny, a odpowiedzialność zrzucana jest na innych. Prezydent Truman miał na biurku tabliczkę z napisem: „za to ja biorę odpowiedzialność”, lecz i jemu to się nie udało. Gdzie kończy się zrzucanie z siebie odpowiedzialności? Na krzyżu. Tam ono się kończy. Przynajmniej istnieje Ktoś, kogo można obwinić.


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s