Ci, którzy kochają

Nie da się kochać w pośpiechu. Tymi, którzy są szczególnie oddani służbie miłości, są kapłani i lekarze. Jeśli ktoś ponagla cierpiących czy zmartwionych, zarówno w konfesjonale, jak i w szpitalnym korytarzu, czyni samego siebie sprzedawcą, który handluje przedmiotami, zamiast być oddanym sługą ubogich, chorych i cierpiących.

Miłość wymaga trzech rzeczy: osoby kochającej, kochanej oraz owej tajemniczej więzi, która je łączy. Taka ludzka miłość jest odbiciem Bożej Miłości będącej nieustannym cyklem miłości w Trójcy Świętej. Każdy człowiek ma w sobie pewien rytm lub tempo, do którego musi się dopasować ten, kto służy. Kochać to znaczy liczyć się z innymi. Miłość nigdy nie może być cielesną agresją, która dąży do pożarcia zdobyczy i nasycenia się; jest wsłuchiwaniem się w innych, próbą postawienia się w ich sytuacji, a nie krytycznym analizowaniem tego, co mają do powiedzenia. Przynaglanie spowiedzi, pospieszna konsultacja medyczna albo narzucanie własnej opinii w kierownictwie duchowym są porażką w miłości. Kochać to znaczy dać swój talent, dać swój czas, dać własne pieniądze; słowem – utożsamić się z duszą pogrążoną w kryzysie.

W ludzkiej naturze, szczególnie wśród ludzi silnych, istnieje tendencja do tego, by nienawidzić słabości. James Boswell w swojej książce opisującej żywot Samuela Johnsona często zauważa, jak bardzo brakowało mu wyobraźni wobec cierpień słabszych ludzi. Czasem dobre zdrowie czyni człowieka niezdolnym do współczucia wobec jego bliźnich i osłabia jego umiejętność wczuwania się w ich sytuację; sprawia, iż stara się on odepchnąć od siebie ich ciężary, jak gdyby byli oni całkowicie odpowiedzialni za ich powstanie.

Miłość jest cierpliwa, tolerancyjna, łaskawa. Wyciąga dłoń do tych, którzy nie należą do naszej grupy, i okazywana jest nie tylko dobrym, ale nawet nudziarzom i głupcom, którzy potykają się. Lecz okazywanie im cierpliwości wymaga owego rodzaju miłości, który w każdym człowieku dostrzega nieśmiertelną duszę, cenniejszą dla naszego Pana niż wszechświat. Żaden lekarz i żaden kapłan nie może nic zrobić dla człowieka, którego nie lubi. Medycyna i teologia rozkwitają jedynie w miłości.

Choć nie możemy kochać słabości innych, możemy miłować słabych i znosić ich słabości, nie łamiąc nadłamanej trzciny i nie gasząc knotka o nikłym płomyku. Nie wyrzuca się za drzwi dzieci za to, że płaczą i stwarzają problemy.

Mimo że nasz Pan ograniczył swą publiczną działalność do trzech lat, nigdy nie okazywał niecierpliwości. Dwa spośród jego największych nawróceń dokonały się, gdy był zmęczony. Gdy szedł zdziałać cud, mimo tego, że Mu przerwano, zatrzymał się, aby zdziałać inny. Zapisane zostało kilka razy, że Chrystus nie miał czasu, by zjeść, co dowodzi, że nigdy nie przynaglał dusz dotkniętych problemem po to, aby zachować rutynę w swoim życiu. Jedyną rzeczą, w przypadku której poprosił o pośpiech, była zdrada popełniona przez Judasza, jak gdyby chciał ukazać, że ten rodzaj szybkości i niecierpliwości jest dziełem zła.

Przypowieść o zaginionej owcy jest historią długiego, cierpliwego poszukiwania; gdy owca się odnalazła, została włożona na ramiona znalazcy; nie została zapędzona do stada przez psy podgryzające jej kopyta. Postawa tego, który odnalazł owcę, jest określana mianem „radosnej”. Podobnie jak Dobry Pasterz poświęcił całą swą troskę zaginionej owcy, tak teraz czerpie całą swą radość z jej znalezienia. Nie tylko zaginiona owca, lecz także Krzyż spoczywał na Jego ramionach jako lekcja dla ludzkości, że ci, którzy kochają, mają przyjąć nie tylko wędrowców, ale nawet ciężar winy świata.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „The Power of Love”, 1968 r., str. 23-24.

 

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s