Sakramenty i łaska

bsp
Istnieje siedem warunków, które pozwalają wieść życie fizyczne i powinno być siedem warunków pozwalających wieść życie duchowe. Pięć z tych warunków dotyczy osoby, podczas gdy dwa odnoszą się do społeczeństwa. Aby móc wieść naturalne, fizyczne życie, muszę się urodzić, muszę osiągnąć dojrzałość, muszę się odżywiać, muszę leczyć swoje rany i muszę wypleniać ślady choroby. Ponieważ jestem członkiem społeczeństwa, musi istnieć sposób na rozmnażanie ludzkiego gatunku, musi też istnieć rząd.   
 
Ponad życiem fizycznym stoi życie Boże. Istnieje siedem warunków pozwalających wieść to Boże życie. Jeśli mam wieść życie w Chrystusie, muszę się do niego narodzić – jest to sakrament Chrztu św. Muszę osiągnąć dojrzałość i przyjąć odpowiedzialności wiążące się z życiem – jest to sakrament Bierzmowania. Muszę się odżywiać, podtrzymywać to Boże życie – jest to Najświętszy Sakrament. Muszę leczyć rany spowodowane przez grzech – jest to sakrament Pokuty, czyli Spowiedź święta. Muszę wypleniać wszelkie ślady choroby grzechu, która dotknęła moje zmysły – jest to Sakrament Namaszczenia Chorych. Ponieważ jestem członkiem społeczeństwa, musi istnieć głoszenie Królestwa Bożego i wzrost Mistycznego Ciała Chrystusa – jest to sakrament Małżeństwa. Wreszcie, musi istnieć Boży rząd – muszą istnieć sakrament Kapłaństwa i święcenia biskupów i kapłanów.

Czytaj dalej →

Kilka słów na temat wiary

Wiara nie jest pragnieniem lub wolą wierzenia w coś sprzecznego z rozumem. Wiara nie jest życiem, jak gdyby coś było prawdziwe. Wiara jest przyjęciem prawdy na podstawie objawienia Bożego danego nam przez Kościół i Pismo święte.  Sam Bóg rodzi wiarę w swoim wyznawcy. Wiara nie jest przyjęciem pewnej ilości dogmatów. Tak często mawia się: „Och, musisz przyjąć na wiarę tyle dogmatów.” Nie! Wiara jest uczestnictwem w życiu Boga. W wierze spotykają się dwie osoby: Bóg i ja. Nasza afirmacja wiary nie bierze się z tego, że widzimy jasno prawdę; pochodzi ona z wizji Tego, który objawia prawdę. Wiemy, że nie może On oszukać ani być oszukanym. Wiara nie jest sprzeczna z rozumem. Wiara doskonali rozum. Wiara jest dla rozumu tym, czym teleskop jest dla oka. Teleskop pozwala nam widzieć nowe światy i gwiazdy niewidoczne gołym okiem. Wiara pozwala nam widzieć prawdy, których nie możemy dostrzec samym rozumem. 

Ludzki rozum jest silniejszy z wiarą niż bez niej, podobnie jak nasze zmysły są silniejsze z rozumem niż bez rozumu.  Należy udoskonalać rozum za pomocą wiary. Osoba, która traci wiarę, odkryje, że jej rozum zaczyna także ją zawodzić. Bardzo ciekawą lekturą są wyznania tych, którzy mieli wiarę i ją utracili. Ich umysł błądzi i jest zdezorientowany. Mamy te same oczy za dnia, co i w nocy, lecz w nocy nie mamy zdolności widzenia. Dzieje się tak z braku dodatkowego światła słonecznego. Każmy dwojgu ludziom spojrzeć na Hostię. Jedno z nich widzi chleb, a drugie, oczami wiary, widzi naszego Zbawiciela. Jedno z nich posiada światło, którego brakuje drugiemu. Dzięki składajmy Bogu za objawienie tego pięknego sakramentu Chrztu, który daje nam światło i czyni nas Jego dziećmi. Piękne są ceremonie chrzcielne. Jeśli będziesz mógł w nich uczestniczyć, usłyszysz, jak ksiądz objaśnia wszystkie obrzędy. Są one przepiękne, na przykład nałożenie białej szaty.   Dante pisał o nich mówiąc, że czyściec jest miejscem, do którego idziemy, aby uprać nasze chrzcielne  szaty.  Daj Boże,  abyśmy zawsze  zachowywali w czystości tę szatę niewinności, którą otrzymujemy  w sakramencie Chrztu świętego przed Bogiem i ludźmi.   

 
Arcybiskup Fulton J. Sheen
 
Źródło: „Your Life is Worth Living”, 1965r., str. 190.

Judasz i sprawiedliwość społeczna

crowd-1294991_1280

To, co nasz Pan powiedział Judaszowi, mówi On dzisiaj światu: zdajesz się być bardzo zainteresowany sprawiedliwością społeczną. Dlaczego nie obchodzi cię indywidualna sprawiedliwość? Kochasz swojego bliźniego; dlaczego nie kochasz Boga? Oto jest postawa współczesnego świata. Minęły czasy, w których byliśmy zajęci osobistym uświęceniem aż do zaniedbania porządku społecznego. Obecnie przeszliśmy do skrajności polegającej na zanurzeniu się w kwestie sprawiedliwości społecznej, praw obywatelskich i tak dalej, lecz ani trochę nie obchodzi nas ani indywidualna sprawiedliwość, ani obowiązek oddawania czci i chwały Bogu. Jeśli maszerujesz z transparentem, jeśli protestujesz, wówczas twoje własne życie może być nieczyste, może być skalane nałogiem alkoholowym, możesz robić to, co ci się żywnie podoba. Nie ma to znaczenia. Patronem tych, którzy próbują podzielić uniwersalne prawo Boga: Kochaj Boga i kochaj bliźniego, jest Judasz. 


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Kto jest Moją Matką?

Nasz Pan uczynił pierwszy cud na prośbę swej Matki. Jakiś czas później Matka, martwiąc się, że Jej Syna wyczerpie całodniowe nauczanie i całonocna modlitwa na szczycie góry, wysłała do Niego wiadomość. Gdy posłannik ogłosił: „Twoja Matka jest tutaj”, Chrystus obrócił się w stronę tłumu i spytał: „Kto jest Moją Matką? Kim Ona jest?” Co powiedziałyby nasze matki, gdybyśmy spytali „Kim jest moja matka?” Przypomina On Jej, że w królestwie niebieskim nie będzie więzi ciała i krwi. Jedyną więzią, jaka istnieje w Królestwie Niebieskim, jest więź posłuszeństwa wobec woli Ojca. W ten sposób pozorna przygana okazuje się być największym z komplementów. „Kto czyni wolę Ojca Mego w niebie jest Moją Matką”. A któż kiedykolwiek był tak dalece posłuszny woli Ojca w niebie jak Maryja?


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Zależność w miłości

Nasza wolność nie jest niezależnością od prawdy, lecz raczej zależnością w miłości. To właśnie jest radość płynąca z bycia katolikiem. Być może uda mi się to objaśnić za pomocą następującej analogii: wyobraźmy sobie wyspę na morzu, na której znajdowały się dzieci. Wyspę otaczał wysoki mur. Wewnątrz muru dzieci tańczyły, śpiewały i bawiły się. Pewnego dnia do wyspy przybiła łódź. Jej wioślarze byli reformatorami, którzy powiedzieli do dzieci: „Kto wam postawił ten mur? Ktoś chce ograniczyć waszą wolność! Musicie go zburzyć!” Dzieci zburzyły zatem mur. Jeśli kiedyś jeszcze trafisz na tę wyspę, ujrzysz dzieci tłoczące się w jej centrum, dzieci, które boją się bawić, boją się tańczyć, boją się śpiewać, boją się, że wpadną do morza. Ta wyspa to Kościół, mur jest prawdą i – jak powiedział Chrystus – „Jeśli Syn Człowieczy was wyzwoli, naprawdę będziecie wolni.”


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Zanieś Chrystusa swoim bliźnim

ancient_roman_clay_bowl_-_view_insite

Wszędzie wokół nas znajdują się puste naczynia. Mogą one zostać wypełnione miłością Chrystusa. Czy również w twoim domu są puste naczynia? A może są wśród twoich bliźnich? Jeśli jesteś prawnikiem, czy znasz puste naczynia wśród osób wykonujących twój zawód? Lekarze, pielęgniarki – czyż nie ma wśród was osób, których życie jest nędzne i puste? Niedawno słyszałem o pewnym prawniku, który zmarł w Berlinie. Był on niewierzący. Prowadził firmę prawniczą wraz z katolickim partnerem, który – dowiedziawszy się o jego chorobie – odwiedził go i zapytał: „Czy nie sądzisz, że – skoro wkrótce masz umrzeć – przyszła pora, abyś pogodził się z Chrystusem?” Umierający partner odparł: „Skoro Chrystus i Jego Kościół przez całe życie znaczyły dla ciebie tak niewiele, że nigdy mi o nich nie mówiłeś, jak mogą znaczyć coś dla mnie teraz, w godzinę mojej śmierci?”


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Kształt ludzkiego serca

Ludzkie serce nie przypomina kształtem serduszka walentynkowego, którego kontur jest doskonale regularny; jest ono delikatnie nieregularne, jak gdyby brakowało mu z boku małego fragmentu. Ten brakujący fragment może symbolizować cząstkę, która została przeszyta włócznią w uniwersalnym sercu ludzkości na Krzyżu, lecz prawdopodobnie symbolizuje on coś więcej.  Może on oznaczać, że gdy Bóg stworzył każde ludzkie serce, zachował jego małą próbkę w niebie, a resztę zesłał na ziemię, gdzie każdego dnia uczy się ono na nowo, że nie może osiągnąć pełni szczęścia, że nie może w pełni zakochać się, że nie może osiągnąć doskonałości, dopóki nie spocznie wraz ze Zmartwychwstałym Chrystusem w trwającej wiecznie Wielkanocy.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Widzieć Chrystusa w chorych

sick

Gdy patrzymy na człowieka chorego lub na osobę zranioną, zarażoną lub cierpiącą z powodu raka, co widzimy? Jeśli udało nam się rozwinąć zdolność widzenia Chrystusa w Eucharystii, zobaczymy Chrystusa również w krzyżu chorej osoby. Trwa On w wiernych Mu ludziach, którzy świadomie ofiarują swe cierpienia w jedności z Chrystusem. I wszyscy jesteśmy zbudowani przykładem tych, którzy mówią: „Ofiaruję me cierpienie za swoje grzechy, dla dobra Kościoła”. Chrystus cierpi nie tylko w tych, którzy mają wiarę, lecz cierpi On również w tych, którzy Go nie znają i to właśnie jest ich zbawieniem. 


Arcybiskup Fulton J. Sheen

Trzy niespodzianki

Wiem, że ci, którzy otrzymali od Boga więcej talentów, będą bardziej rygorystycznie sądzeni. Kiedy człowiekowi zostało wiele dane, wiele też będzie się od niego oczekiwać, a im więcej komuś zostało powierzone, tym większej będą od niego wymagać zapłaty. Bóg nie tylko dał mi powołanie, ale też ubogacił mnie w możliwości i dary, co oznacza, iż będzie oczekiwał, że Ostatniego Dnia zapłacę wysoki podatek dochodowy.

Sheenogród
Jak osądzi mnie Bóg, tego nie wiem, ale ufam, że spojrzy na mnie z miłosierdziem i litością. Jestem jedynie przekonany, że w Niebie spotkają mnie trzy niespodzianki. Po pierwsze, zobaczę ludzi, których nigdy nie spodziewałbym się tam zastać. Po drugie, będę spodziewał się ujrzeć tam pewną liczbę innych ludzi, ale ich tam nie będzie. I, nawet polegając na Jego miłosierdziu, największą ze wszystkich niespodzianek może być to, że ja tam będę.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

 

Źródło: „Treasure in Clay”, 1980, s. 7-8.

Cierpienie i radość



W moim życiu miałem do czynienia z wszelkimi rodzajami ludzi, z wielkimi grzesznikami, którzy wrócili do Chrystusa i z tymi, którzy bardzo cierpieli i doświadczali nieopisanej radości. Jedną z najbardziej radosnych postaci, jakie kiedykolwiek spotkałem, była pewna trędowata kobieta na Jamajce. Straciła całe obie ręce i obie nogi aż do kolan, lecz zawsze uśmiechała się, była szczęśliwa i mawiała: „Wszak pewnego dnia nastąpi zmartwychwstanie i wtedy otrzymam doskonalsze ciało”. To właśnie musi być nasza postawa.


Arcybiskup Fulton J. Sheen