Traktujmy samych siebie z przymrużeniem oka

sheeny

Wiele lat temu, gdy prowadziłem audycje w państwowym radio, pewien człowiek wszedł poniedziałkowego poranka do katedry św. Patryka i – nie rozpoznawszy mnie – powiedział: „Proszę księdza, chcę przystąpić do spowiedzi. Codziennie dojeżdżam z Westchester. Jechałem z trojgiem przyjaciół – protestantów. Bardzo się zdenerwowałem i mówiłem pogardliwie i gorzko o tym młodym księdzu, który ma audycje radiowe, księdzu doktorze Fultonie Sheenie. Po prostu go nie znoszę. Doprowadza mnie on do szału. Boję się, że prawdopodobnie zgorszyłem tych ludzi przez sposób, w jaki wyrażałem się o kapłanie. Czy wysłucha ksiądz mojej spowiedzi?”

Odpowiedziałem: „Mój dobry człowieku, nie sądzę, że popełniłeś poważny grzech. Są chwile w moim życiu, w których mam dokładnie takie samo zdanie jak ty na temat księdza doktora Sheena. Możesz przystąpić do Komunii Świętej, a swoją spowiedź zachowaj na inny dzień”. Człowiek ów odszedł z lekkim sercem, mówiąc: „Wspaniale jest spotkać tak miłego kapłana jak ksiądz!”

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Treasure in Clay. The Autobiography of Fulton J.Sheen”, 2008 r., str. 315-316. Czytaj dalej

Deszcz to woda święcona z nieba

sheenlaugh1

Z natury jestem poważną osobą. Lecz, paradoksalnie, bardzo lubię humor i śmiech. Miałem na ten temat kilka rozmów z Miltonem Berle, który twierdzi, że mam poczucie humoru, choć nigdy nie przypisywałem sobie tego talentu. Być może tu i ówdzie udało mi się błysnąć humorem, lecz nie należy on do darów, którymi obdarował mnie Bóg. Jednakże istnieje bliski związek między wiarą i humorem. O tych, którym brakuje poczucia humoru, mówimy, że są „zbyt gruboskórni”, że są nieprzejrzyści niczym gruba ściana. Tymczasem humor, niczym szyba w oknie, pozwala „przenikać rzeczy na wskroś”. Materialiści, humaniści i ateiści traktują świat bardzo poważnie, ponieważ jest to jedyny świat, jaki kiedykolwiek będą mieli. Ten, kto ma wiarę, wie, że ten świat nie jest jedynym światem i dlatego nie trzeba brać go zupełnie na serio, gdyż „powiewa on jak błyskotka wokół nadgarstka”. Dla ateisty złoto jest złotem, woda jest wodą, a pieniądze są pieniędzmi. Dla człowieka wierzącego wszystko na świecie jest zapowiedzią czegoś innego. Nie należy brać gór na poważnie. Są one manifestacją mocy Boga; zachody słońca są przejawem Jego piękna; nawet deszcz może być znakiem Jego łagodnego miłosierdzia. Raz spotkałem odźwiernego hotelu Great Southern w Killarney. Wychodząc z budynku, powiedziałem do niego: „Ach, pada deszcz”. Wyciągnął on rękę przed siebie i powiedział: „Ksiądz Biskup nazywa to deszczem. A przecież jest to woda święcona z nieba i powinien Ksiądz Biskup dać się nią pobłogosławić” – i sam uczynił na sobie znak krzyża.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Treasure in Clay. The Autobiography of Fulton J.Sheen”, 2008r., str. 314-315.

Więcej defektów zauważysz w blasku słońca

Im bardziej człowiek zbliża się do Boga, tym bardziej czuje się niegodny. Obraz w świetle świecy zdradza mniej defektów niż gdy oglądany jest w blasku słońca; podobnie dusze nieco oddalone od Boga są bardziej przekonane o swojej moralnej prawości niż te, które znajdują się blisko Niego. Ci, którzy porzucili blaski oraz splendory świata i od lat żyli w blasku Jego oblicza, pierwsi gotowi są wyznać, jak bardzo przytłacza ich ciężar ich własnych grzechów.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Life of Christ”, 1958r., str. 176.

Ryzykowna wolność

Każdy, kto daje innej osobie wolność, podejmuje wielkie ryzyko. Ojciec tęskni do dnia, w którym jego syn stanie się niezależny i zdolny do podejmowania własnych decyzji. Owa nadzieja nie jest pozbawiona obaw, gdyż wolność może być użyta albo w sposób, który niesie szczęście, albo w taki, który przynosi nieszczęście. W pewnym sensie, nawet Bóg podjął ogromne ryzyko, gdy uczynił On człowieka wolnym, gdyż właśnie wolność stania się synem Odwiecznego Ojca zakładała możliwość stania się buntownikiem.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Wstęp do religii”, 2014r., str. 41.

Co zrobi dla ciebie wiara? (4)

Będziesz mniej myślał o tym, co masz odłożyć, a więcej o tym, co możesz ze sobą zabrać, gdy umrzesz. Twoje buntownicze nastroje ustąpią rezygnacji. Twoja tendencja do zniechęcenia, która wynikała z pychy, stanie się dodatkowym powodem do tego, żebyś rzucił się niczym zranione dziecko w ramiona kochającego Ojca. Przestaniesz być samotnikiem i zaczniesz czerpać siły ze wspólnoty świętych i z Ciała Chrystusa. 

Zaczniesz myśleć, że Boża miłość nie jest emocjonalnym paternalizmem, lecz niezmiennym oddaniem dobroci, której poddajesz się nawet wtedy, gdy to boli. Zachowasz pokój nie tylko wtedy, gdy rzeczy będą układać się po twojej myśli, lecz gdy zwrócą się przeciwko tobie, ponieważ – cokolwiek się zdarzy – przyjmiesz to jako wolę Bożą. Będziesz tłumił w sobie wszystkie nieumiarkowane pragnienia, wszystkie zarozumiałe roszczenia, wszelkie haniebne folgowanie sobie, gdyż blokują one drogę do Tego, który jest twoją Drogą, twoją Prawdą i twoim Życiem.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Wstęp do Religii”, 2014r., str. 160.

Co zrobi dla ciebie wiara? (3)

Wiara zachowa twoją jakość. Czyż nie zauważyłeś, że gdy człowiek przestaje wierzyć w Boga, przestaje on także wierzyć w człowieka? Czy zaobserwowałeś, że jeśli pracowałeś dla osoby lub z osobą, która posiadała głęboką wiarę w Chrystusa, zawsze byłeś traktowany z uprzejmością, z miłością bliźniego i postrzegany byłeś jako ktoś równy tej osobie? Nie mógłbyś znaleźć człowieka, który prawdziwie kocha Boga i który jest podły wobec swojego bliźniego.

Czy zauważyłeś, że gdy ludzie tracą wiarę w Boga, stają się samolubni, niemoralni i okrutni? W kosmicznej skali, gdy religijność maleje, wzrasta tyrania; gdy ludzie tracą wiarę w Boskość, tracą też wiarę w ludzkość. Tam, gdzie Bóg jest wyjęty spod prawa, człowiek zostaje zniewolony.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Wstęp do Religii”, 2014r., str. 158.

Co zrobi dla ciebie wiara? (2)

Wiara odpowie na podstawowe problemy w twoim życiu. Dlaczego? Skąd? Dokąd? Jeśli nie masz wiary, jesteś jak człowiek, który stracił swą pamięć i który, będąc zamknięty w ciemnym pokoju, czeka na odzyskanie pamięci. Możesz robić setki rzeczy: bazgrać coś na tapecie, wycinać swoje inicjały na podłodze i malować sufit. Lecz jeśli masz dowiedzieć się, dlaczego tam jesteś i dokąd zmierzasz, będziesz musiał rozszerzyć swój świat ponad przestrzeń i czas. Ten pokój posiada drzwi wyjściowe. Twój rozum może je odnaleźć. Lecz twój rozum nie może stworzyć światła, które zaleje pokój ani nowego świata, do którego się przeniesiesz, świata, który jest pełen znaków na drodze ku Miastu Pokoju i Wiecznej Szczęśliwości z Bogiem.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Wstęp do Religii”, 2014r., str. 157.

Co zrobi dla ciebie wiara? (1)

Wiara zachowa twoją wolność. Żyjesz wciąż w świecie, w którym masz wolność zadawania pytań. O ile nie zbudujesz oporu wobec zorganizowanej propagandy, która coraz bardziej wpada w ręce różowych i czerwonych, staniesz się ofiarą ich praw i ich władzy, której nadrzędnym celem jest odebranie ci twojej wolności.

Nasz Zbawiciel powiedział: „prawda was wyzwoli”. Odwracając Jego słowa, oznaczają one, że jeśli nie poznasz Prawdy, będziesz niewolnikiem. Jeśli nie znasz prawdy o dodawaniu i odejmowaniu, nie będziesz wystarczająco wolny, aby prowadzić księgi rachunkowe; jeśli nie wiesz, że zebra ma paski, nie będziesz wystarczająco wolny, aby ją narysować. Jeśli nie znasz prawdy o naturze człowieka, nie będziesz wystarczająco wolny, aby postępować jak człowiek.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Wstęp do Religii”, 2014r., str. 156-157.

Jeden dobry uczynek dziennie

(…) nic nie wyrządziło takiej szkody zdrowej życzliwości, jak przekonanie, że powinniśmy wykonać jeden dobry uczynek dziennie. Dlaczego jeden dobry uczynek? A co z wszystkimi innymi uczynkami? Miłość chrześcijańska jest nawykiem, a nie jednym odosobnionym uczynkiem. Mąż i żona pojechali na przejażdżkę. Widzą młodą blondynkę, która zmienia oponę na poboczu. Mąż wysiada, aby jej pomóc. Czy zrobiłby to, gdyby owa kobieta miała pięćdziesiąt lat? Zmienia on oponę, brudzi swoje ubranie, rani swoje palce, lecz czyni to wszystko z uprzejmością, nadmierną słodkością i promiennym urokiem. Gdy wraca do swojego samochodu, a jego serce żarzy się dobrym uczynkiem, jego żona mówi: Chciałabym, abyś był tak miły dla mnie, gdy proszę cię, abyś skosił trawnik. Wczoraj, gdy poprosiłam cię, abyś przyniósł mleko, zapytałeś: A co, jesteś kaleką?

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Wstęp do Religii”, 2014r., str. 178-179.

Trzy rodzaje dusz

W obliczu zła istnieją trzy rodzaje dusz. Istnieją takie [dusze], które czynią zło, zaprzeczają temu, że istnieje zło i nazywają je dobrem. „Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu.” (J 16:2). Istnieją też takie [dusze], które widzą zło w innych, lecz nie widzą go w samych sobie i które „pochlebiają” swojej własnej cnocie poprzez krytykowanie innych. „Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.” (Mt 7:5). Wreszcie, istnieją takie [dusze], które dźwigają ciężar cudzej niedoli i grzechu, jak gdyby był to ich własny ciężar.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: „Peace of Soul”, 1949r., strona nieznana.